Kicz kontrolowany

Zawsze wydawało mi się, że to zupełnie nie dla mnie. Czerwone, albo różowe. Takie okropnie kiczowate. Do zniesienia jedynie na starych pocztówkach. Ewentualnie jeszcze w postaci haftowanej (portki, kierpce) lub wycinanej w metalu (zapinki do koszul) stylizowanej góralskiej parzenicy. Ale w mojej szafie stanowczo nie ma dla nich miejsca.

I trwałam tak twardo i bez serca, a właściwie bez serc, bo właśnie o tym motywie cały czas tu mowa. Aż do momentu, kiedy na jednej z aukcji internetowych wpadła mi w oko ta sukienka. Czarne zawijasy i zygzaki na brązowym tle od razu mnie urzekły. Jednak dopiero, gdy ją przymierzyłam (niestety, podobnie jak większość jej poprzedniczek, musiała zaliczyć krawiecką amputację), uświadomiłam sobie, że z owej plątaniny wzorów wyłaniają się mniejsze i większe serducha.

No i co?! Ano nic… Gromkie „zdrada” nie rozniosło się echem. Czeluście piekielne wyrzutów sumienia (a jak potrafią przypiekać po nieudanych zakupach, nie muszę chyba nikomu przypominać…) również nie rozwarły się przede mną.

Mało tego, wkrótce potem w jednym ze sklepów indyjskich znalazłam chustę, a właściwie szal, na którym w gęsty wzór w kilku odcieniach brązu i szarości wpleciono serduszka. Odnalazłam je również w ażurowej konstrukcji wypatrzonych na wyprzedaży kolczyków. Gdy zestawiłam to wszystko razem, okazało się, że wcale nie wygląda kiczowato.

Jak to więc jest z tym kiczem? Istnieje obiektywnie, czy to tylko kwestia indywidualnego gustu? Gdzie przebiega granica tzw. dobrego smaku? Postanowiłam zbadać to zagadnienie z nieco bardziej fachowej strony, zagłębiając się w lekturze monografii pod wszystko mówiącym tytułem „O kiczu”, pióra Andrzeja Banacha. Polecam, bo autor dochodzi do chwilami dość oryginalnych wniosków. Zaskakujących zwłaszcza dla laika w świece sztuki. Takiej prawdziwej, przez duże S.

maksi sukienka – Allegro
wdzianko /F&F/ – lumpeks
chusta/szal – India Market
kolczyki – Diva, %
broszka –  po Babci
bransoletka , pierścionek – Shiva
torebka – twórczość własna

Podobne wpisy

Tags: , , , ,

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *