Zmiana planów

Filed in Etno, Szarawary, Wydarzenia by on 25/08/2012 11 komentarzy

Ponieważ w tym roku nie udało nam się niestety zrealizować urlopowych planów wyjazdowych, postanowiliśmy więc zapewnić sobie możliwie dużo rozrywek na miejscu. I tak na dziś przewidziana była wyprawa do Parku Sowińskiego na pierwszy dzień VIII Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego Warsfolk. Trasa prosta, bezpośredni dojazd tramwajem niemal spod domu. Trudno więc było nie skusić się.

Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że omyłkowo trafiliśmy do sąsiedniego Parku im. Edwarda Szymańskiego. Ale było tam tak pięknie, przyjemnie i spokojnie, że bez cienia żalu wybraliśmy się na długi spacer. Gdy już wychodziliśmy, przez plusk wody w mijanych co kilka kroków fontannach i oczkach wodnych usłyszeliśmy dobiegające nas z oddali charakterystyczne dźwięki. Powędrowaliśmy więc w ich kierunku i w ten sposób trafiliśmy jednak na „nasz” koncert.

Po przejrzeniu informacji na stronie festiwalu niby wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Lecz to, co zastaliśmy, okazało się typową taneczną cepeliadą, która znudziła nas już po kilkunastu minutach. Stwierdziliśmy więc, że nic tu po nas i na tym skończyła się, skądinąd bardzo przyjemna, sobotnia wycieczka. A na drugi dzień festiwalu już na pewno się nie skusimy.

szarawary – India Market
bluzka/tunika, kamizelka – lumpeks
szal (na ramionach) – prezent
torebka – India
sandałki – Ambra
opaska – Parfois
szal/chusta – India Market
kolczyki – Diva, %
pierścionek – Six
bransoletki – Shiva, India Market

Podobne wpisy

Tags: , ,

Comments (11)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Antica napisał(a):

    W przyszłym roku może być trochę trudno. Chyba, że w ramach podróży poślubnej. 😉

  2. to proponuje w przyszłym roku wybrać się do Poznania 😉

  3. Antica napisał(a):

    Dziękuję. Tez trochę żałuję, bo się naczytałam u Ciebie o Ethnoporcie i miałam chrapkę na coś ciekawego na żywo. 🙁

  4. piękna tunika. wyglądasz kwitnąco. szkoda że ten festiwal okazał się taka imprezą. bardzo drażni mnie że przez takie występy ludzie myślą że folk to tylko panie w łowickich spódnicach :/ albo że etno to tylko afrykańskie bębenki (których de facto nie cierpię – zawsze jak na jakims festiwalu jest zespół z Afryki z bębnami, ja wychodzę)

  5. Antica napisał(a):

    Szai Dzela: Bardzo mi miło. 🙂

    Scarlet: Coś w tym jest… I jak było na tym seansie? To raczej taka mało bezpieczna zabawa…

  6. Scarlet napisał(a):

    Warto jednak zaryzykować, nawet jeżeli opis nie przejawia niczego ciekawego, tudzież odwrotnie, a potem się zawieść. Zawsze to jakaś maleńka przygoda, nie? 😉 Mnie taka spotkała. Trafiłam na seans spirytystyczny XD

  7. Szai Dzela napisał(a):

    🙂 ==> tak reaguję na Twoje stylizacje, które oczywiście bardzo trafiają mi do gustu .

  8. Antica napisał(a):

    Dziękuję. 🙂

  9. dzieckokwiatu napisał(a):

    Uwielbiam słowo „cepeliada” 😀 Tunika przecudna 😀

  10. Antica napisał(a):

    Dziękuję. Gdyby bardzo nam zależało na tym festiwalu, to pewnie też byśmy dokładniej sprawdzili. To był przede wszystkim pretekst, żeby się ruszyć z domu. 😉

  11. agg napisał(a):

    zawsze bawi mnie jak ktoś z Warszawy się w niej gubi:) moja kumpela ze studiów rodowita warszawianka, zawsze polega na mnie gdy musimy gdzieś trafić, ja zawsze wszystko sprawdzę na mapie i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się zgubić:)
    ach no i piękna tunika:)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *